bezpieczne zakupyBezpieczne i dyskretne zakupy

produktyProdukty od ręki w oddziale

infoliniaInfolinia pod numerem: +48 451 511 122

skupGwarancja odkupu

Banki Centralne Kochają Złoto
Banki Centralne Kochają Złoto

Banki centralne kochają złoto – co wynika z raportu WGC 2025?

17 czerwca 2025 r. World Gold Council (WGC) opublikował doroczną ankietę, w której pyta banki centralne o ich plany dotyczące rezerw walutowych. Tegoroczna edycja – największa w historii badania – objęła aż 73 instytucje. Wynik? Nigdy wcześniej tak wielu zarządzających skarbcami państw nie patrzyło na złoto z taką przychylnością. 

Co właściwie bada WGC i dlaczego warto o tym wiedzieć?

Bank centralny to, mówiąc najprościej, „bank banków”: instytucja, która trzyma rezerwy walutowe państwa i decyduje o polityce pieniężnej. To oni mają drzwi do drukarek banknotów, to ich decyzje wpływają na stopy procentowe, inflację czy siłę danej waluty. World Gold Council co roku rozsyła anonimową ankietę, by dowiedzieć się, w co banki lokują swoje rezerwy i z jakich powodów. Jeżeli instytucje te – odpowiedzialne za stabilność setek miliardów dolarów – w sposób skoordynowany kierują wzrok na złoto, jest to sygnał dla reszty

rynku. Nie chodzi o chwilową modę, ale o trend, który zwykle rozciąga się na lata.


Najważniejsze dane

 

95 % ankietowanych banków uważa, że globalne rezerwy złota wzrosną w najbliższych

12 miesiącach.

Innymi słowy, niemal każdy zarządzający rezerwami państwa zakłada, że kolejne banki

centralne dołączą do zakupów kruszcu lub przynajmniej nie zaczną go sprzedawać. Tak wysoki

konsensus pojawia się po raz pierwszy w historii ankiety i sugeruje, że złoto staje się „walutą

zaufania” całego sektora oficjalnego – bez względu na kontynent, system polityczny czy poziom

rozwoju gospodarczego.

 

43 % (rekordowy odsetek w historii ankiety) planuje dokupić kruszec do własnych sejfów

już w tym roku.

To rekord – nigdy wcześniej tak duży odsetek respondentów nie deklarował, że faktycznie

powiększy własny skarbiec w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W praktyce oznacza to, że co

najmniej trzydzieści banków centralnych będzie stroną kupującą na rynku hurtowym. Przy

ograniczonej podaży nowo wydobywanego kruszcu (ok. 3 500 t rocznie) taki popyt działa jak

„poduszka”

, która amortyzuje ewentualne spadki cen i może podbijać notowania przy każdym

większym kryzysie.

 

Około 75 % ankietowanych spodziewa się spadku udziału dolara w swoich rezerwach w

ciągu pięciu lat.To znaczący sygnał de-dolaryzacji. Dolar nadal pozostaje główną walutą rezerwową świata, ale

banki centralne coraz częściej chcą dzielić ryzyko między kilka aktywów: złoto fizyczne, inne

waluty (euro, frank, juan) czy obligacje wielostronnych instytucji. Z punktu widzenia inwestora

detalicznego oznacza to, że trzymanie oszczędności wyłącznie w USD lub w jednej lokalnej

walucie staje się coraz mniej bezpieczną strategią – nawet gracze o nieograniczonym dostępie

do kapitału wolą mieć „coś poza systemem”

 

Dlaczego banki wolą złoto od papieru?

1. Bezpieczeństwo polityczne

W świecie sankcji i wojen handlowych złoto zabrać zdecydowanie trudniej niż cyfrowe

rezerwy na koncie w obcej walucie. Leży fizycznie w skarbcu i nie da się go „zamrozić”

jednym podpisem.

2. Brak ryzyka kredytowego

Obligacja rządowa może stracić na wartości, a jej emitent – w skrajnym przypadku –

ogłosić niewypłacalność. Złoto nie bankrutuje.

3. Naturalna dywersyfikacja

Kiedy kurs dolara spada, złoto często drożeje – i odwrotnie. Dla wielkiej instytucji

trzymanie jedynie papierowych walut to trochę jak postawienie całego budżetu

domowego na jedną spółkę giełdową.

4. Płynność

Na rynku metalu „good delivery” transakcje hurtowe rozlicza się codziennie w Londynie.

Kruszec można wymienić na dowolny pieniądz praktycznie od ręki.


Jak duży jest apetyt na kruszec?

W 2022 r. banki centralne kupiły 1 082 ton złota; w 2023 r. 1 037 ton; w 2024 r. kolejne 1 051 ton. Tegoroczna prognoza po zaledwie jednym kwartale wskazuje, że bariera 1 100 ton zostanie przekroczona. Dla porównania: średnia z całej poprzedniej dekady (2010–2020) oscylowała w okolicach 450 ton. Mówimy więc o popycie ponad dwukrotnie wyższym niż „norma” sprzed kilku

lat.


Co z tego ma przeciętny inwestor?

Wyobraźmy sobie, że banki centralne zachowują się jak gigantyczne wieloryby – i jednym ruchem potrafią podnieść lub obniżyć temperaturę całego oceanu. Jeśli te instytucje przenoszą setki miliardów dolarów z obligacji i gotówki do złota fizycznego, sprawiają, że popyt jest stabilny, a ceny spadkowe trwają krócej.

Dla indywidualnego inwestora oznacza to dwie rzeczy:

1. Złoto pozostaje aktywem „systemowym”

– nie gadżetem dla kolekcjonerów, lecz twardym zabezpieczeniem wykorzystywanym przez największych graczy.


2. Ceny mogą rosnąć długoterminowo – każdy rok ponad 1000 ton zakupów pogłębia „deficyt” podaży, bo nowych odkryć dużych złóż jest coraz mniej.


Co zrobić, jeśli chce się mieć w portfelu „to samo” co bank centralny?

Nie trzeba kupować 400-uncjowej sztabki. Instytucje kupują tak duże sztaby, bo nimi łatwo obracać w rozliczeniach międzybankowych. Inwestor prywatny osiągnie ten sam efekt poprzez:

 

-Monety bulionowe LBMA – Amerykański Orzeł, Kanadyjski Liść Klonowy, Krugerrand,

Australijski Kangur, Britannia lub Wiedeński Filharmonik o masie 1 uncji, tj. 31,1g.

 

-Sztabki – np. 50 g w formie Combibaru, który można podzielić.

 

-Bezpieczne przechowanie – domowy sejf lub skrytka depozytowa.


Konkluzja

Świat finansów pełen jest skomplikowanych instrumentów, ale gdy największe banki

sprowadzają sprawę do prostej decyzji „kupujemy złoto”, warto się temu przyjrzeć. Kruszec, który był pieniądzem ludzkości przez 5 000 lat, znów okazuje się atrakcyjny tam, gdzie kryterium jest jedno: przetrwać każdy kryzys.

Jeśli zatem rozważasz dywersyfikację oszczędności – być może warto postawić na ten sam metal, który właśnie wędruje hurtowo do skarbców państwowych.


Chcesz zacząć od jednej uncji?

Wszystkie produkty certyfikowane LBMA, dostępne od ręki w Mennicy Inwestorów. 0048 451 511 122  <span style="font-

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl