W połowie 2026 roku chiński sektor bankowy podjął radykalne kroki, które wstrząsnęły tamtejszym rynkiem inwestycyjnym. Największe instytucje finansowe w kraju – w tym Industrial and Commercial Bank of China (ICBC), Postal Savings Bank of China oraz Ping An Bank – ogłosiły całkowite zawieszenie usług umożliwiających klientom detalicznym aktywny handel metalami szlachetnymi, w tym kontraktami na złoto powiązanymi z Shanghai Gold Exchange (SGE). Inwestorzy indywidualni otrzymali krótki czas na zamknięcie swoich lewarowanych pozycji lub fizyczny odbiór kruszcu.
Decyzja ta drastycznie odcina miliony obywateli od spekulacyjnego handlu złotem, choć motywacje rządu i realne zachowanie Chin na rynku kruszców kryją w sobie głębszy dualizm.
Przyczyny: Strach przed zmiennością i wspomnienie kryzysu
Głównym motorem zmian jest chęć ochrony inwestorów detalicznych przed gigantyczną zmiennością rynku oraz walka ze spekulacją. Po historycznych maksimach na początku roku, kiedy cena złota otarła się o 5600 USD za uncję, na rynku doszło do gwałtownej korekty o niemal 30%. Dla inwestorów grających na kontraktach terminowych z dźwignią finansową oznaczało to natychmiastowe i ogromne straty.
Chińscy regulatorzy doskonale pamiętają kryzys z 2020 roku znany jako „Crude Oil Treasure”. Wówczas powiązany z ropą produkt Bank of China implodował w wyniku ujemnych cen kontraktów futures na ropę, pozostawiając dziesiątki tysięcy drobnych inwestorów z gigantycznymi długami. Obecny ban na handel złotem to ostateczny krok w strategii zapoczątkowanej po tamtej katastrofie – Pekin systematycznie dąży do usunięcia "warstwy spekulacyjnej" z rynków surowcowych, aby nie dopuścić do niepokojów społecznych wywołanych nagłym ubożeniem klasy średniej. W celu zniechęcenia inwestorów banki podnosiły depozyty zabezpieczające (margin) nawet do 140%, aż ostatecznie całkowicie zamknęły dostęp do platform tradingowych.
Konsekwencje: Przekierowanie kapitału
Odcięcie od spekulacyjnych platform handlowych przynosi natychmiastowe skutki:
-
Wymuszone likwidacje: Inwestorzy musieli zamknąć swoje krótkoterminowe pozycje tradingowe, co przejściowo wpłynęło na lokalne wahania cen w Szanghaju.
-
Zwrot ku bezpiecznym produktom oszczędnościowym: Kapitał z lewarowanych instrumentów jest obecnie transferowany do tradycyjnych programów systematycznego oszczędzania (np. funduszy akumulacji złota, gdzie prowizje bankowe obniżono nawet do 0,2%) oraz funduszy ETF, które nie niosą ze sobą ryzyka nagłego wyzerowania konta.
Chiny nie rezygnują ze złota – popyt na fizyczny kruszec bije rekordy
Wprowadzone zakazy mogą mylnie sugerować, że Państwo Środka odwraca się od złota. Nic bardziej mylnego. Ban dotyczy wyłącznie wirtualnej spekulacji i instrumentów pochodnych dla klientów detalicznych. Popyt na fizyczne złoto w Chinach pozostaje potężny.
Ludowy Bank Chin (PBOC) przez kilkanaście miesięcy z rzędu konsekwentnie powiększał swoje oficjalne rezerwy walutowe o kolejne tony kruszcu, realizując długoterminową strategię dedolaryzacji. Co więcej, dane celne wykazują gigantyczne skoki importowe – Chiny sprowadzają setki ton fizycznego złota, wykorzystując niższe ceny do budowania strategicznych rezerw państwowych.
Również zwykli obywatele, pozbawieni możliwości klikania na platformach tradingowych, masowo kupują fizyczne sztabki, monety, a nawet biżuterię. Dla Chińczyków, zmagających się z niepewnością na krajowym rynku nieruchomości, fizyczne złoto trzymane w ręku pozostaje ostateczną, bezpieczną przystanią na trudne czasy. Pekin zakazał więc hazardu papierowym złotem, jednocześnie dając zielone światło dla gromadzenia realnego majątku w kruszcu.
Jacek Jakubiuk: ekspert w dziedzinie inwestycji w metale szlachetne, szczególnie złoto. Od ponad 15 lat działa na rynku metali szlachetnych.
Jest współzałożycielem i prezesem Mennicy Inwestorów, autorem książki „Otoczony przez oszustów” (2023) oraz twórcą edukacyjnego projektu Finansowy Preppers. Aktywnie edukuje inwestorów, ostrzega przed oszustwami na rynku złota i promuje bezpieczne inwestycje w kruszce.



